niedziela, 20 maja 2018

Sal - Przy oknie - już po raz 21

Witajcie
Czas tak szybko leci, że już nawet przestałam liczyć dni :)
Dopiero co człowiek przy Wielkanocnym śniadanku siedział, a to już niedługo będzie Boże Ciało.
Jak wam leci ten ciepły maj?
 U mnie w końcu widać koniec remontu. Właśnie kładą kafelki w łazience, a jak skończą to tylko zebrać się w sobie i czas pakować rzeczy do przeprowadzki. Ciekawe ile czasu będę szukać swoich rzeczy w kartonach  :)

No dobra dość gadania, przechodzimy do zdjęć.
Śliczne prace dziewczyn już można oglądać

Ania Sitko idzie na pierwszy ogień
 



Jako druga jest Eliza Żaczek, już niedługo swój obraz skończy


A moje skromne postępy można oglądać tutaj :)


czwartek, 12 kwietnia 2018

I co ja mam zrobić?

Hej 

Zaszalałam i znowu z Aliexpress pościągałam 'Przydasie". 
Do końca życia nie zużyję tego wszystkiego. 
Bardzo spodobały mi się robione ręcznie koronką klockową torebki i oczywiście musiałam sobie zamówić zapięcie do takiej. 
Zapięcie  przyszło piękne, sami zobaczcie. 


Pytanie tylko  co ja mam teraz zrobić. 
Wzorów milion, a ja nie mogę się zdecydować, czy coś gotowego wykonać, czy coś zaprojektować.
Ach te moje dylematy.

piątek, 30 marca 2018

Wielkanoc 2018

Witajcie
Chciałabym wam podziękować za słowa uznania za Sal Przy Oknie.
Przy okazji Świąt chciałabym wam wierszykiem życzyć zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych.

Wczoraj kury tak gdakały,
nasze jajka oszalały.
Malowały się w paseczki
i w kółeczka i wstążeczki.
Teraz wszystkie krzyczą - hura hura
wesołego Alleluja  

 

 Żeby zrobić atmosferę pokażę wam trochę ozdób na Święta 

 Nie można było się obyć bez króliczka
 oraz kurczaczka
Nie mogło się obejść bez królika, więc też mam.
Jak  już chwytać za szydełko, to przy okazji można wydziergać gruszkę do kolekcji Świeżaków



wtorek, 27 marca 2018

SAL - Przy Oknie po raz XX

Witajcie.

Doczekaliśmy się już 20 odsłony naszego SAL-Przy Oknie. 
Jedni już skończyli, inni pną się powoli do przodu, a inni dopiero co zaczęli. 
Święta już za parę dni więc jest szansa, na nadrobienie zaległości w wyszywaniu. Dość gadania i przechodzę do konkretów :)

U mnie mizerne postępy. 
Przyznaję się, że dalej siedzę nad Tryptykiem i  tylko parę chwil poświęciłam widoczkowi
 Tak prezentuje się całość

U Elizy za to, jest więcej do oglądania :)

niedziela, 18 lutego 2018

SAL - Przy oknie po raz XIX

Hej.

Jak tam wam mija ten Luty, ja już marzę o słońcu i ciepełku. Marzy mi się widok za oknem taki jak na naszym obrazie :)

 Puki co muszę się zadowolić wstawieniem nowych drzwi w  domu :)
Aż mnie korci aby już w ogródku zacząć robić porządki, a tu jak na złość ziemia zmarznięta.
 Jak na razie trzeba się zadowolić pięknym latem wyłaniającym się na naszych obrazach, więc pooglądajcie zdjęcia ze mną 

Tak wygląda jak na razie u mnie. 
Skończyłam 14 stron z 66, czyli tylko 64.945 krzyżyki. Co daje mi prawie 26% całości.
Pocieszam się, że w Tryptyku Egipskim polowi widać koniec, więc z obrazem za rok podgonię.

U Elizy widać już kwiatki w donicy i drugą firankę 

Ania za to nas powoli dogania

sobota, 10 lutego 2018

Niesamowite Królestwo Zwierząt - II

Witajcie.

Pewnie już myśleliście, że będzie kolejny ufok?
Nie ma tak dobrze. 
W końcu zmobilizowałam się i kupiłam brakujące kolory. Zdecydowałam się wyszywać Chińskimi podróbkami DMC i tak oto po miesiącu mam już całą paletę kolorów. W dalszym ciągu na pierwszym miejscu będzie tryptyk, ale zwierzętom będę poświęcać więcej czasu.  Aby nie zagadać was na śmierć pokarzę już postępy. 

W maju 2017 było to:
W lutym 2018 (o matko, prawie rok) jest tak:


A ja biedna dzielnie dziergam dalej, a kocia ferajna się pospała: mamuśka z maluchami na fotelu, a najstarsze kociaki wywaliły się na łóżko


czwartek, 1 lutego 2018

Świeżaki zimową porą.

Cześć
 W styczniu odbyłam miłą wyprawę do siostry, która mieszka niedaleko Pragi. Jestem pod dużym wrażeniem Czeskich sklepów internetowych z kordonkami. Oczywiście nie obyło się bez zakupów i tak oto przywiozłam kolejne skarby




W między czasie moja biedronkowa borówka była taka samotna, że musieliśmy jej załatwić towarzystwo.
Najpierw przyturlało się Jabłuszko, co prawda trochę oklapło i zamiast okrągłe to jest płaskie :)

Potem nie wiadomo kiedy i skąd nagle wyrosła nam Truskawka, w styczniu.


Takim sposobem Borówka ma nowe przyrodnie rodzeństwo.